Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego czasami czujemy lekkie niezrozumienie rozmawiając z osobą pokolenie wyżej lub niżej? Czy uważacie, że osoba, która ma 25 lat może w pełni zrozumieć 10-cio latka, który zapewne ma już inne potrzeby niż Wy w tym wieku?  Lub osobę 40-sto letnią, która jest już raczej “ustatkowana” – przeciętnie ma pewnie partnera i jedno / dwójkę dzieci? Oczywiście każdy z nas jest inny i są to czyste generalizacje. Zapewne możecie znać jakiegoś “cool dziadka”, czy bardzo dojrzałą 16-sto latkę. Możemy jednak zauważyć różnice w stylu bycia, w sposobie radzenia sobie z problemami czy podejściu do pewnych sytuacji, co może wiązać się z brakiem zrozumienia z dwóch stron. Wynika to nie tylko z wieku,  przewartościowania swoich potrzeb oraz założeń co do udanego życia, ale również z kontekstu kulturowego i czasów, w których się wychowywaliśmy. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze i postarajmy się zrozumieć inne pokolenia. 

 

Obecnie żyjące generacje to:

  • Baby boomers: jest to pokolenie urodzone w okolicach lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych (pamiętajmy, że granice są płynne). Jest ono w ten sposób nazwane ze względu na wyż demograficzny notowany w tamtym okresie. Ich charakterystyczne cechy to poczucie bezpieczeństwa, posiadanie stabilnej pracy i zakładanie rodziny. Można zauważyć, że dla ludzi w wieku 50+  ważne jest, aby ich dzieci miały wykształcenie i “dobrą pracę”, co dzisiaj oznacza jednak coś innego. Mówi się też, że jest to pokolenie, które ocenia i krytykuje.

  • Pokolenie X: są to ludzie urodzeni w latach siedemdziesiątych / osiemdziesiątych. Duży wpływ na ich wartości i styl pracy miała zmiana ustroju. Nagle podejście “czy się stoi, czy się leży, 5 tys. się należy” nia miało dłużej racji bytu. Pokolenie uczone tego zdania musiało przygotować się do zupełnie innej rzeczywistości. Osoby z pokolenia X cenią sobie również stabilizację, są nastawieni na zarabianie pieniędzy i posiadanie wysokich lub/i prestiżowych stanowisk. 

  • Pokolenie Y (Milenialsi): urodzeni w latach osiemdziesiątych i wczesnych dziewięćdziesiątych. Przeżywali oni kolejną zmianę, a mianowicie wejście do Unii Europejskiej. Rynek był przepełniony nowymi kolorowymi rzeczami. Był to czas, kiedy przedsiębiorstwa zaczęły nabierać startupowego sznytu. Sprawia to, że są oni postrzegani jako karierowicze, bardziej zaradni od swoich rodziców. Byli też bardziej przygotowani do zmian.

  • Generacja Z: ludzie urodzeni od 1995 roku. Świat influencerów, dynamicznie rozwijających się gospodarek i globalizacji i a jakże…Tiktoka. Bardzo często nie opisują siebie jako Polkę czy Polaka, ale jako Europejkę i Europejczyka. Coraz powszechniejszy staje się nurt bycia “obywatelem świata”. Są zdecydowanie bardziej mobilni, a myśl pracy przez 20 lat w tej samej firmie odeszła w zapomnienie. Zdecydowanie preferują kontakt przez internet niż face to face.

Istnieją jeszcze starsze i rodzą się młodsze pokolenia, ale na potrzeby tego artykułu nie ma potrzeby ich opisywać.

 W opisach powyżej jest oczywiście mnóstwo założeń i stereotypów. Używamy jednak generalizacji do opisywania świata, dlatego też nie jest do końca tak, że to w 100% mija się z prawdą. Dzięki temu, że jesteśmy w stanie zdefiniować pewne rzeczy (w tym przypadku nasze pokolenia) to możemy zauważyć problemy z tego wynikające jak np. dlaczego jesteśmy uzależnieni od telefonów, dlaczego mama nie rozumie, że jej syn nie chce iść na studia, dlaczego mniej (a może więcej) ze sobą rozmawiamy itd. Warto też pamiętać o jeszcze jednej rzeczy –  że np. baby boomers z Polski będą się różnić od tych np. w Stanach Zjednoczonych. Zupełnie inny kontekst kulturowy i tło historyczne nas ukształtowało. Można to zauważyć np. w podejściu do zarabiania pieniędzy. Mówi się, że generacja Z nie zważa tak na zarobki jak pokolenia wcześniej. Wynika to prawdopodobnie z tego, że standard życia jest na tyle wysoki na zachodzie, że nie ma większej różnicy ile zarobimy. Liczą się inne rzeczy jak np. przyjemna współpraca, elastyczny grafik, rozwój zawodowy itd. Czy możemy to samo powiedzieć o Polsce? Czy rodzice pokolenia Z są już na tyle bogaci, że to przestaje mieć znaczenie? W naszej opinii – jeszcze nie. Musimy na to poczekać i w swoim tempie doganiać kraje zachodnie jak Niemcy, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone itd. 

 

Jak już widzimy owe różnice i jesteśmy w stanie je zdefiniować, to czy zauważamy inne podejście do dialogu i komunikacji w różnych pokoleniach? Jak najbardziej tak! Chociażby to, że dwie pierwsze generacje tutaj wymienione były bardziej nastawione na komunikację werbalną niż pokolenia Y czy Z, które raczej wolą napisać maila. Z drugiej zaś strony to generacja Z charakteryzuje się łatwością w mówieniu o swoich problemach i emocjach. Widzimy też, że pokolenie Z ma większą zdolność pracy w grupie, ponieważ uczy się tego  obecnie w szkołach. Placówki oświaty coraz częściej skupiają się na nauce umiejętności miękkich i zapoznają z rozwojem osobistym, a nie są miejscem, gdzie przekazuje się tylko twardą wiedzę matematyczną, biologiczną, chemiczną itd.

 

 

Powodów, dla których czasami jest nam się trudniej dogadać z osobami starszymi / młodszymi niż z naszymi rówieśnikami jest niemało. Podaliśmy tylko kilka z nich, ale uważamy też, że nie na tym powinniśmy się skupiać. To, na co należy zwrócić uwagę, to w jaki sposób możemy się porozumieć. Tutaj kilka rad czy też uwag jak tego dokonać: 

1. Uczmy się siebie nawzajem

Jedni pamiętają czasy PRL, jedni zachwycali się wejściem do Unii i otworzeniem się na świat, a jeszcze inni mają totalny luz z tym, żeby nie iść na studia “bo wypada”, dlatego należy zdawać sobie sprawę z potencjalnej historii człowieka, który jest od nas dużo starszy lub młodszy. Warto zatem zrozumieć (nie musimy się zgadzać) dlaczego dana osoba może mieć takie, a nie inne poglądy, dlaczego się w dany sposób zachowuje itd. Zdecydowanie moment dorastania ma znaczenie, więc bierzmy zawsze to pod uwagę i starajmy się zrozumieć drugą stronę. Jeśli będziemy się siebie uczyć nawzajem to jest szansa, że będziemy się nieco bardziej potrafili dostosować, a przez to umilić sobie współpracę, czy też zwykłą rozmowę. 

 2. Zwracanie się do siebie per “Ty”

Ten punkt to zdecydowanie nasza opinia, ale chcielibyśmy się tym podzielić. Można zauważyć, że w Polsce coraz częściej mówimy sobie na “ty”. Są sytuacje, w których kiedyś by nie wypadało powiedzieć “Maćku”, “Kasiu” itd., a dzisiaj stają się one coraz bardziej znormalizowane np. w pracy, czy na ulicy. Coraz częściej firmy chcą być przyjacielem-ekspertem, więc używają takiego języka. My też bardzo często właśnie tak postępujemy, ponieważ chcemy być blisko naszych uczestników. Ale do rzeczy… Można zauważyć, że dystans między ludźmi jest zdecydowanie mniejszy w kontekście użytkowników języka angielskiego. Jak wiadomo, jest to język, w którym formy “Pan”, “Pani” się nie stosuje lub stosuje rzadko. Żeby być bardziej formalnym należy używać odpowiednich zwrotów. W naszej opinii sprawia to, że jest nam łatwiej ze sobą rozmawiać i współegzystować, ponieważ nie tworzymy sztucznie granicy między sobą. Zapewne jeszcze długo będziemy używać zwrotów Pan / Pani w wielu sytuacjach, ale może warto społecznie i językowo je zmniejszać i minimalizować do bardziej oficjalnych jak np. w urzędach, czy placówkach państwowych? Jesteśmy bardzo ciekawi Waszego zdania – czy uważacie tak jak my, że powolna rezygnacja z “Pana” i “Pani” to zmniejszanie dystansu między ludźmi czy raczej napaść na piękno polskiego języka? 

3. Pomagajmy sobie! 

Podczas współpracy ważna jest wzajemna pomoc bez różnicy ile kto ma lat. Możemy jednak spróbować włączyć w sobie większą wrażliwość. Osoby starsze czasami mają problem, żeby zrozumieć nowoczesne technologie, więc może warto im ze spokojem tłumaczyć i nie dziwić się ich pytaniom? Osoby młodsze mają dużo mniejsze doświadczenie życiowe i na pewno nie pogardzą jakąś ważną radą, która może im pomóc. Pamiętajmy, że najlepsze teamy to takie, w których są zarówno doświadczone osoby, jak i te o mniejszym stażu i obie są tak samo ważne, ponieważ Ci pierwsi mają niezbędną wiedzę, aby dane przedsięwzięcie się powiodło, a Ci drudzy zauważają procesy, które mogłyby być przyspieszone czy ulepszone. 

4. Może wspólne warsztaty artystyczne?

Instytucje kultury coraz częściej organizują warsztaty i projekty, które mają na celu nawiązywanie współpracy między pokoleniami i jednoczenie ich ze sobą. Naszym zdaniem jest to świetny sposób, aby się zgrać i nauczyć się zachowywać zupełnie normalnie przy drugiej stronie. Pomaga to też nawiązać dialog między pokoleniami. Wyobraźcie sobie, że musicie nakrzyczeć w scence improwizacyjnej na 70-letnią babcię. Czyż to nie przełamuje lodów? Albo zaśpiewać razem utwór nad którym tak długo pracowaliście na zajęciach.  Dlatego też na naszych warsztatach nie ma ograniczeń wiekowych (prawie). Jedynie co trzeba zrobić to być osobą dorosłą (możesz mieć zarówno 18 lat jak i 80). To co? Próbujecie? 

 

Klaudia Kostrzewska
Product Manager Varsztatovni

Prywatnie miłośniczka podróży i odkrywania nowych kultur, zawodowo project manager i instruktor tańca.

W Varsztatovni zajmuje się organizacją warsztatów artystycznych i zarządzaniem projektami m.in. I-STEM, o którym mowa w tym artykule.

Ten wpis jest częścią kampanii Społeczństwo Przyszłości – celów Fundacji Varsztatovnia z kategorii Społeczeństwo.